Jak wytrzymały pozostałe części? Nie miałem ani jednej awarii mechanicznej i nie musiałem nawet majstrować przy żadnych częściach po drodze. To absolutnie najlepsze, na co mogłem liczyć! Wymieniłem łańcuch i klocki hamulcowe trzy razy, bloki dwa razy, kasetę, tarczę i kółka przerzutki raz w połowie trasy, raz zmieniłem buty na nowe i dwa razy odpowietrzyłem hamulce.
Nie mógłbym prosić o nic więcej podczas tak wymagającej wyprawy – pełna jazda, żadnych problemów.
Moja podróż po Orogenesis trwała dalej w Meksyku, ale tam zamieniłem rower z pełnym zawieszeniem na górski z kierownicą gravelową, przerzutki XT Di2 na moje sprawdzone mechaniczne GRX, a samotną podróż na towarzystwo mojej partnerki Claire – i zaczęła się zupełnie nowa przygoda.